O APETYCIE

Apetyt na włoszczyznę to subiektywny przewodnik po włoskiej kuchni i języku, który powstał z mojej tęsknoty za Italią. Przewodnik ma formę cotygodniowego podcastu, którego zdążysz wysłuchać podczas przerwy na kawę, koniecznie włoską.

Postaram się zaostrzyć Twój apetyt na włoszczyznę. Poczęstować Cię moimi spostrzeżeniami i zdziwieniami z kulinarnych podróży po Włoszech. Okrasić to historycznymi ciekawostkami oraz doprawić językowymi smaczkami. Jeśli po wysłuchaniu podcastu nabierzesz ochoty na dokładkę – na stronie internetowej znajdziesz transkrypcję odcinka oraz listę włoskich słów i wyrażeń, które się w nim pojawiły, a na Facebooku i Instagramie zdjęcia stanowiące ilustrację do tematu odcinka.

Nazywam się Karolina Iskierka i w języku włoskim zakochałam się już podczas mojej pierwszej podróży do Włoch – była to intensywna autokarowa wycieczka objazdowa z programem obejmującym prawie całą Italię od Wenecji po Sycylię w odległym roku 2000.

Miłością do włoskiej kuchni zapałałam prawie dekadę później – podczas pobytu w ramach programu Erazmus w mieście Macerata w środkowych Włoszech, gdzie studiowałam oraz robiłam praktyki.

Od powrotu z Erazmusa wykorzystuję każdą okazję, by móc cieszyć się włoskim jedzeniem i winem tam, gdzie ono powstaje oraz mieć kontakt z językiem i kulturą Włoch – zrobiłam praktyki w Ambasadzie Polski w Rzymie, byłam stypendystką programu Curiosi del Territorio w regionie Friuli-Venezia Giulia, przez ponad sześć lat pracowałam jako koordynator ds. Włoch w organizacji pozarządowej organizującej konferencje międzynarodowe, przez trzy lata uczyłam języka włoskiego w szkołach języków obcych.

Każdego roku wracam również do Włoch w ramach urlopu, starając się wybierać za każdym razem miejsca, w których jeszcze nie miałam okazji jadać i degustować.

Podczas moich pobytów w Italii zawsze podziwiałam o to, z jaką pasją Włosi mówią o swoim dziedzictwie kulinarnym i z jakim powodzeniem rozwijają tzw. turystykę enogastronomiczna, czyli ukierunkowaną na poznawanie lokalnej kuchni i wina. Właśnie to sprawiło, że gdy w Warszawie powstało Muzeum Polskiej Wódki, zapragnęłam dołączyć do jego zespołu. W Muzeum odpowiadam za sprzedaż oraz organizację eventów, a gdy tylko mam okazję oprowadzam również po wystawie odwiedzających z Włoch.